czwartek, 15 października 2015

Coraz zimniej, coraz chłodniej...

... ale drzewa nadal zielone. Jedynie już od dawna brązowe kasztanowce gubią swe liście, które zalewają trawniki i chodniki wraz ze skrzydlakami co poniektórych klonów. Opadają orzechy i żołędzie, pewnie znów niedługo ci spostrzegawczy dostrzegą przemykające - nawet w mieście - między gałęziami rude wiewiórki.

   Chciałabym już tej jesieni. Tej prawdziwej. Teraz jest tak nijak. Chmurzysta pogoda rozleniwia
     i najchętniej siedziałabym godzinami pod kocem nie robiąc nic konkretnego.

                                        Tak, wiem. Nie mogę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz