środa, 23 września 2015

Powoli się układa

Dziś pierwszy dzień jesieni. 23 września.
Cieszę się, że jestem tutaj i... że chyba powoli się układa.

Przede wszystkim - pracuję nad sobą i staram się nie poddawać. Zaledwie kilka tygodni temu wszystko było jeszcze takie jakieś... chaotyczne. Nie potrafiłam znaleźć dla siebie miejsca. Wszędzie coś było nie tak, a przede wszystkim ze mną było coś nie tak. Moje uczucia podskakiwały jak na skakance, a myśli plątały się w guzy, o które co chwilę się potykałam. Raz było dobrze, a za dzień czy dwa już nie. Teraz? Jest lepiej. Potrafię na dłużej utrzymać dobry humor i nie zadręczać się bezsensownymi pytaniami. Próbuję odnaleźć rzeczy, których wciąż mi brakuje, a niepasujące elementy po prostu odrzucić, jak puzzle. Czasem wydaje mi się, że niektóre kawałki tej układanki nie pasują do siebie, ale... ja zawsze byłam sprzecznością i jakoś poradziłam sobie, więc może jednak... uda się to połączyć?

Nie jest idealnie. Muszę się z tym pogodzić, że nie wszystko da się zmienić z dnia na dzień. Czasem tak ciężko jest przestać... ale zbyt długo trwałam w zawieszeniu i nie chcę do tego wracać.

Teraz chodzę nowymi ścieżkami, mimo że w rzeczywistości są to nadal te same, dobrze mi znane.
Nie zawsze trzeba zmieniać wygląd czy otoczenie, żeby zmienić siebie.

                      Wszystko zaczyna się od wewnątrz.


5 komentarzy:

  1. dokładnie, wszystko zaczyna się od wewnątrz...

    OdpowiedzUsuń
  2. Obs/obs? Zacznij a odwdzięcze się ;* life-passionsss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Obs/obs? Zacznij a odwdzięcze się ;* life-passionsss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że pracujesz nad sobą i mam nadzieję, że faktycznie Ci się wszystko ułoży :) Jesień jest piękną porą roku. Śliczne zdjęcia!
    Arleta!

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że najpierw trzeba we wnętrzu wszystko poukładać i dopiero zaczynać działać :) Cieszę się, że u ciebie wszystko nabiera takiego obrotu :) Zmiany są świetne, szczególnie te które prowadzą do czegos dobrego :)

    OdpowiedzUsuń